Poradnik

Prowizje i marża na marketplace’ach — jak policzyć opłacalność SKU

W skrócie

Opłacalność liczy się na poziomie pojedynczego SKU i pojedynczej platformy, nigdy średnio dla całego katalogu. Wzór roboczy: marża jednostkowa = cena sprzedaży netto − koszt zakupu netto − prowizja platformy − koszt wysyłki i pakowania − uśredniony koszt zwrotów − koszt płatności i przewalutowania − wydatek na promowanie przypadający na sztukę. Dwie rzeczy najczęściej wywracają tę kalkulację: prowizja na większości platform naliczana jest od pełnej wartości brutto zamówienia (razem z kwotą za dostawę), a stawki różnią się między kategoriami i progami cenowymi — aktualne wartości sprawdzaj zawsze w cenniku danej platformy, bo bywają zmieniane. Trzeci składnik, który umyka w ogóle: koszt przygotowania oferty. Kiedy spada do ułamka dotychczasowego, próg opłacalności przesuwa się w dół i opłaca się wystawić SKU, które wcześniej nie miały szans zwrócić kilkudziesięciu minut pracy człowieka.

Co naprawdę wchodzi w koszt sprzedaży jednej sztuki

Prowizja procentowa to punkt wyjścia, nie cały koszt — i właśnie dlatego kalkulacje robione „od prowizji” zwykle pokazują zysk tam, gdzie realnie go nie ma. Pierwsza pułapka: podstawa naliczania. Na większości platform prowizja liczona jest od całej wartości brutto zamówienia, a więc razem z kwotą, którą kupujący zapłacił za dostawę. Przy tanim, ciężkim towarze — a taki wypełnia półki hurtowni technicznych — dostawa potrafi być porównywalna z ceną produktu, więc prowizja od niej jest realnym kosztem, którego arkusz liczony od ceny produktu nie widzi. Druga pułapka: VAT. Cena na marketplace jest brutto, koszt zakupu z hurtowni netto — zestawienie ich wprost zawyża marżę o całą stawkę podatku. Trzecia: koszty, które nie występują przy każdym zamówieniu, ale występują regularnie — zwroty, wymiany, uszkodzenia w transporcie, dopłaty do przesyłek niestandardowych. Trzeba je uśrednić i doliczyć do każdej sztuki, bo inaczej żyją poza rachunkiem i pojawiają się dopiero w wyniku miesięcznym. Do tego dochodzą opłaty za obsługę płatności i przewalutowanie przy sprzedaży zagranicznej, abonamenty i opłaty stałe konta sprzedawcy (rozbijane na liczbę zamówień w miesiącu), wydatki na promowanie ofert oraz koszt magazynowania i zamrożonego kapitału przy pozycjach, które rotują raz na kwartał. Ostatni składnik to koszt przygotowania samej oferty: opis, tłumaczenie, parametry, zdjęcia, publikacja. Jest jednorazowy na SKU i platformę, ale musi się zamortyzować na przewidywanej sprzedaży — i to on decyduje o losie długiego ogona katalogu.

Próg opłacalności SKU — i co zrobić z pozycjami, które go nie przechodzą

Praktyczna procedura wygląda tak. Krok pierwszy: policz marżę jednostkową w złotych, nie w procentach — procent przy tanim produkcie potrafi wyglądać przyzwoicie, a w złotówkach nie pokrywa nawet obsługi zamówienia. Krok drugi: porównaj ją z kosztem obsłużenia jednego zamówienia w Twojej firmie (spakowanie, wydruk, wydanie, obsługa posprzedażowa). Jeśli marża jednostkowa jest niższa — każda sprzedana sztuka pogłębia stratę, a większy wolumen sytuacji nie uratuje. Krok trzeci: policz, ile sztuk trzeba sprzedać, żeby zamortyzować jednorazowy koszt przygotowania oferty na danej platformie. To jest właściwy próg wejścia i to on decyduje, czy SKU w ogóle trafia do wystawienia. Dla pozycji, które progu nie przechodzą, są cztery ruchy zamiast rezygnacji. Podnieś cenę — na marketplace klient porównuje ofertę z ofertą, nie z Twoim cennikiem hurtowym, a przy niszowym asortymencie technicznym wrażliwość cenowa bywa niższa, niż zakładasz. Zbuduj zestaw — komplet kilku sztuk podnosi wartość koszyka ponad próg opłacalności i przy okazji ogranicza zwroty wynikające z niedopasowanej ilości. Zmień sposób wysyłki albo przenieś koszt dostawy do ceny produktu, pamiętając, że prowizja i tak liczy się od całości. Wreszcie: wybierz platformy selektywnie — ten sam produkt bywa rentowny tam, gdzie stawka w jego kategorii jest niższa, a nierentowny obok. Wszystkie cztery ruchy wymagają jednego: kalkulacji per SKU per platforma, a nie jednej średniej dla katalogu.

Kiedy koszt wystawienia spada, próg opłacalności się przesuwa

Najciekawsza zmienna w całym rachunku jest ta, na którą masz największy wpływ. Prowizji platformy nie wynegocjujesz, kosztów kuriera prawie też nie, ceny zakupu — w ograniczonym zakresie. Koszt przygotowania oferty jest inny: to Twoja praca, a więc pozycja, którą możesz ściąć o rząd wielkości. Ręczne przygotowanie porządnej oferty — opis, parametry, tłumaczenie na język rynku, układanie zdjęć, publikacja — to realnie kilkadziesiąt minut pracy na SKU na platformę. Przy 11 000 SKU i czterech platformach ta arytmetyka nie domyka się nigdy, więc w praktyce wystawia się bestsellery, a reszta katalogu zostaje w magazynie. Automatyzacja przesuwa próg: kiedy koszt przygotowania oferty spada do ułamka poprzedniego, SKU o niskiej rotacji przestaje być inwestycją nie do odzyskania i wystarczy, że sprzeda się kilka razy w roku. MAMS generuje opisy, parametry, tytuły i grafiki per marketplace, wypuszczając 10 000+ ofert w mniej niż 24 godziny przy ~0% błędów walidacyjnych, z tłumaczeniami na język rynku o jakości 97–99,8%, i publikuje wynik zwrotnie do pól produktowych w Base (BaseLinker). U Dystrybutora 11 000+ SKU pozwoliło to wystawić 20 000+ ofert, w tym 1500+ na Allegro ze wzrostem sprzedaży o 114%; Kaufland wzrósł o 286%, Amazon jako nowy kanał. Łącznie firma przeszła ze 139 723 do 321 652 zł miesięcznie — +130% rok do roku, czyli +181 929 zł miesięcznie. Kalkulacji opłacalności to nie zastępuje — zmienia jeden z jej składników, ale akurat ten, który decyduje o tym, jak duża część katalogu w ogóle ma szansę zarabiać.

Składnik kosztuCzęsty błąd w kalkulacjiJak ująć poprawnie
Prowizja platformy Liczona od ceny samego produktu Liczona od pełnej wartości brutto zamówienia, razem z kwotą za dostawę; stawka per kategoria wg aktualnego cennika platformy
VAT Cena brutto zestawiona wprost z kosztem zakupu netto Sprowadź obie strony do netto, zanim policzysz marżę
Wysyłka i pakowanie Tylko stawka kuriera Stawka plus opakowanie, wypełniacz, etykieta, czas pracy magazynu
Zwroty i uszkodzenia Pomijane, bo „dotyczą nielicznych zamówień” Uśredniony koszt doliczany do każdej sprzedanej sztuki
Płatności i przewalutowanie Widoczne dopiero w rozliczeniu miesięcznym Stały procent w kalkulacji, wyższy przy sprzedaży zagranicznej
Promowanie ofert Traktowane jako koszt marketingu ogółem Rozbite na sztukę w obrębie kategorii, która jest promowana
Przygotowanie oferty Nieliczone w ogóle Koszt jednorazowy na SKU i platformę, amortyzowany przewidywaną sprzedażą — wyznacza próg wejścia

Najczęstsze pytania

Od jakiej kwoty naliczana jest prowizja marketplace?

Na większości platform od pełnej wartości brutto zamówienia, czyli razem z kwotą zapłaconą przez kupującego za dostawę — nie od samej ceny produktu. Przy tanim i ciężkim towarze robi to istotną różnicę w rachunku. Konkretne stawki i podstawę naliczania sprawdzaj w aktualnym cenniku każdej platformy, bo różnią się między kategoriami i bywają zmieniane.

Czy można policzyć jedną średnią marżę dla całego katalogu?

Można, ale do niczego się nie przyda. Średnia ukrywa dwie skrajności naraz: pozycje, które dopłacają do każdej sprzedanej sztuki, i pozycje, które w rzeczywistości utrzymują wynik. Sensowną decyzję — wystawiać, podnieść cenę, zbudować zestaw, odpuścić — podejmuje się na poziomie SKU i konkretnej platformy, bo stawki różnią się między kategoriami.

Czy opłaca się wystawiać produkty o niskiej marży?

Zależy od dwóch progów. Pierwszy: czy marża jednostkowa w złotówkach pokrywa koszt obsługi jednego zamówienia — jeśli nie, każda sprzedana sztuka pogłębia stratę i wolumen tego nie naprawi. Drugi: czy przewidywana sprzedaż zamortyzuje koszt przygotowania oferty. Ten drugi próg jest ruchomy — spada razem z kosztem wystawienia, dlatego automatyzacja opłaca się najbardziej właśnie przy długim ogonie katalogu.

Jak uwzględnić koszt przygotowania opisów i tłumaczeń w kalkulacji?

Jako koszt jednorazowy przypisany do pary SKU–platforma, rozbity na przewidywaną liczbę sztuk sprzedanych w horyzoncie roku. Przy pracy ręcznej to kilkadziesiąt minut na ofertę, co przy kilku tysiącach SKU i kilku platformach wyklucza większość katalogu już na starcie. Przy generowaniu automatycznym ta pozycja przestaje decydować o wyborze asortymentu — i wtedy rozstrzyga wyłącznie marża jednostkowa.

Czytaj dalej

Zobacz to na swoim katalogu

20-minutowe demo — pokażemy generowanie ofert i grafik A+ na realnym SKU z Twojego katalogu.

Umów demo →
Mediafy · maciej.fidor@mediafy.com.pl