Zastosowanie

Sezonowość katalogu — kiedy wprowadzać nowe kategorie na marketplace’y

W skrócie

Nową kategorię wystawia się z wyprzedzeniem wobec szczytu sezonu, nie w jego trakcie. Powód jest mechaniczny: świeża oferta startuje bez historii sprzedaży, bez opinii i bez danych, na podstawie których platforma ocenia, komu ją pokazać — a tę historię buduje się tylko sprzedażą, więc potrzebuje czasu. Praktyczna zasada dla dystrybutora: oferty muszą być kompletne i opublikowane na kilka–kilkanaście tygodni przed momentem, w którym spodziewasz się szczytu popytu, żeby zdążyły przejść walidację, zebrać pierwsze zamówienia i opinie oraz żeby dało się poprawić tytuły i parametry na podstawie realnych danych. Właściwe pytanie brzmi więc nie „czy zdążę przed sezonem”, tylko „ile kategorii jestem w stanie przygotować w danym oknie” — a to zależy wprost od kosztu przygotowania jednej oferty.

Dlaczego nowa oferta potrzebuje rozbiegu

Oferta wystawiona w szczycie sezonu konkuruje z ofertami, które w tej kategorii są od miesięcy — mają zrealizowane zamówienia, opinie kupujących, ustabilizowaną pozycję w wynikach i dopracowane tytuły. Nowa oferta nie ma nic z tych rzeczy i musi je zdobyć w tygodniach największej konkurencji, kiedy koszt promowania jest najwyższy. To najgorszy możliwy moment startu. Dochodzi do tego prozaiczna operacyjna rzeczywistość: między decyzją a pierwszą sprzedażą jest kilka kroków, z których każdy zabiera czas. Trzeba zebrać dane produktowe od producenta i uzupełnić braki — a braki są zawsze, zwłaszcza w kategoriach, których dotąd nie sprzedawałeś. Trzeba zmapować kategorie i parametry pod każdą platformę osobno, bo drzewa kategorii się różnią. Trzeba przygotować opisy, tytuły, zdjęcia i tłumaczenia, jeśli kategoria wchodzi na rynki zagraniczne. Potem oferta przechodzi walidację platformy — a przy nowej kategorii pierwsze podejście rzadko przechodzi w całości, więc trzeba doliczyć rundę poprawek. Dopiero po publikacji zaczyna się to, po co całe wystawienie było: kilka pierwszych zamówień, pierwsze opinie, pierwsze dane o tym, których fraz faktycznie używają kupujący i które parametry filtrują. Te dane są wartościowe wyłącznie wtedy, gdy zdążysz je wykorzystać przed szczytem. Wystawienie w sezonie oznacza, że wnioski wyciągniesz dopiero na następny rok.

Jak zbudować kalendarz wprowadzeń, kiedy sezonów jest kilka

Katalog dystrybutora technicznego prawie nigdy nie ma jednego sezonu — ma kilka nakładających się cykli i to one, a nie kalendarz księgowy, wyznaczają kolejność prac. Krok pierwszy: rozłóż własną sprzedaż z poprzednich lat na kategorie i miesiące. Nie potrzebujesz do tego żadnych rynkowych raportów — wystarczą Twoje dane z Base i historia zamówień. Zobaczysz, które grupy produktowe mają wyraźny szczyt, które sprzedają się równo przez rok, a które mają dwa piki. Krok drugi: dla każdej kategorii z wyraźnym szczytem odlicz do tyłu okno przygotowania — czas na zebranie danych, wystawienie, walidację i rozbieg — i zapisz datę, do której oferty muszą być live. Krok trzeci: nałóż te daty na siebie i sprawdź, gdzie się piętrzą. Prawie zawsze okaże się, że dwie lub trzy kategorie wymagają przygotowania w tym samym miesiącu, a w innych miesiącach nie dzieje się nic. Ten obraz jest właściwym punktem wyjścia do decyzji, bo pokazuje realne wąskie gardło. Krok czwarty: doliczyć sezonowość rynków, jeśli sprzedajesz za granicę. Ten sam produkt ma różne szczyty w różnych krajach — sezon budowlany, kalendarz szkolny, terminy świąt i dni wolnych rozjeżdżają się między Polską, Niemcami a Francją. Dla katalogu wystawionego na kilku platformach w kilku krajach oznacza to, że jedna kategoria ma nie jeden termin wprowadzenia, tylko kilka. Krok piąty, najczęściej pomijany: zaplanuj też wyjście z sezonu. Oferty kategorii, która właśnie skończyła szczyt, nie usuwa się — zostawia się je z historią sprzedaży, aktualizuje ceny i dostępność i pozwala im spokojnie czekać do następnego roku, bo w kolejnym sezonie startują już z dorobkiem, którego konkurencja wchodząca od zera nie ma.

Wąskie gardło nie leży w kalendarzu, tylko w koszcie przygotowania oferty

Kiedy rozpiszesz kalendarz, szybko okaże się, że problemem nie jest wiedza o tym, kiedy wystawiać — to akurat wynika wprost z Twoich danych sprzedażowych. Problemem jest przepustowość. Jeśli przygotowanie porządnej oferty zabiera kilkadziesiąt minut pracy na SKU i na platformę, to okno przygotowawcze przed sezonem wyznacza twardy limit: zdążysz z jedną kategorią, może dwiema, i tylko na wybranych platformach. Reszta kalendarza pozostaje planem na papierze, a decyzja „które kategorie wprowadzamy w tym roku” w rzeczywistości sprowadza się do „na ile starczy nam rąk”. Dlatego pytanie o sezonowość jest w praktyce pytaniem o koszt jednostkowy wystawienia. Kiedy ten koszt spada o rząd wielkości, kalendarz przestaje być listą kompromisów: przygotowanie kategorii mieści się w oknie, a nie rozlewa się na cały rok, można wystawić ją równolegle na wszystkich platformach zamiast wybierać jedną, i można pozwolić sobie na kategorie o umiarkowanym potencjale, które przy pracy ręcznej nigdy nie doczekałyby się swojej kolejki. MAMS generuje opisy, tytuły, parametry i grafiki osobno pod każdy marketplace na podstawie danych z Base (BaseLinker) i publikuje wynik zwrotnie do pól produktowych — 10 000+ ofert w mniej niż 24 godziny, przy ~0% błędów walidacyjnych i tłumaczeniach na język rynku o jakości 97–99,8%. U Dystrybutora 11 000+ SKU pozwoliło to wystawić 20 000+ ofert, w tym 1500+ na Allegro ze wzrostem sprzedaży o 114%; Kaufland urósł o 286%, Amazon jako nowy kanał, a cała firma przeszła ze 139 723 do 321 652 zł miesięcznie — +130% rok do roku, czyli +181 929 zł miesięcznie. Sezonowości to nie zmienia — popyt ma swoje szczyty niezależnie od tego, jak szybko wystawiasz. Zmienia to, ile kategorii zdążysz przygotować, zanim szczyt nadejdzie.

Etap przed sezonemCo się dziejeCzego wymaga
Analiza własnych danych Rozkład sprzedaży kategorii na miesiące z historii zamówień Dane z Base i zamówień z poprzednich lat — bez raportów zewnętrznych
Zebranie danych produktowych Karty od producenta, uzupełnienie braków, EAN-y, zdjęcia Najdłuższy etap w kategorii, której dotąd nie sprzedawałeś
Mapowanie kategorii i parametrów Dopasowanie drzewa kategorii i pól parametrów per platforma Osobno dla każdego marketplace — drzewa się różnią
Generowanie ofert Opisy, tytuły, parametry, grafiki, tłumaczenia per platforma Etap, który przy pracy ręcznej wyznacza limit przepustowości
Walidacja i poprawki Pierwsze podejście w nowej kategorii rzadko przechodzi w całości Zapas czasu na co najmniej jedną rundę korekt
Rozbieg po publikacji Pierwsze zamówienia, opinie, dane o frazach i filtrach Kilka–kilkanaście tygodni przed spodziewanym szczytem
Wyjście z sezonu Aktualizacja cen i dostępności, oferty zostają z historią W kolejnym roku start z dorobkiem zamiast od zera

Najczęstsze pytania

Ile wcześniej przed sezonem wystawiać nową kategorię?

Tyle, żeby zmieściły się dwie rzeczy: przygotowanie z walidacją i poprawkami oraz rozbieg po publikacji, w którym oferta zbiera pierwsze zamówienia i opinie. W praktyce oznacza to kilka–kilkanaście tygodni przed spodziewanym szczytem, a konkretna liczba zależy od tego, jak kompletne masz dane produktowe i na ile platform wchodzisz. Odlicz to okno do tyłu od daty szczytu, którą widzisz we własnej historii sprzedaży — to bardziej wiarygodne źródło niż jakikolwiek raport rynkowy.

Skąd wiedzieć, kiedy wypada szczyt dla mojej kategorii?

Z własnych danych. Rozłóż sprzedaż z ostatnich dwóch–trzech lat na kategorie i miesiące — dostaniesz obraz dokładniejszy niż jakiekolwiek uśrednione statystyki branżowe, bo dotyczy Twojego asortymentu i Twoich klientów. Przy wejściu na rynek zagraniczny tej historii jeszcze nie masz, więc pierwszy sezon traktuj jako pomiarowy: wystaw wcześnie, notuj rozkład zamówień i dopiero na tej podstawie planuj kolejny rok.

Czy usuwać oferty kategorii po zakończeniu sezonu?

Nie. Oferta z historią sprzedaży i opiniami jest aktywem — w kolejnym sezonie startuje z pozycji, do której nowe oferty konkurencji będą się dopiero wspinać. Zamiast usuwać, zaktualizuj cenę i dostępność i zostaw ją. Usunięcie oznacza, że za rok zaczynasz od zera, z tymi samymi kosztami wejścia co ktoś, kto tej kategorii nigdy nie sprzedawał.

Czy sezon jest taki sam na wszystkich rynkach zagranicznych?

Nie — ten sam produkt miewa różne szczyty w Polsce, Niemczech i Francji, bo rozjeżdżają się kalendarze świąt, dni wolnych, sezonu budowlanego i roku szkolnego. Dla katalogu wystawionego na kilku platformach w kilku krajach oznacza to kilka terminów wprowadzenia dla jednej kategorii, a nie jeden. Praktyczny wniosek jest taki, że przygotowanie ofert per rynek trzeba mieć rozdzielone w czasie albo — prościej — zrobić je raz dla wszystkich rynków naraz i publikować zgodnie z lokalnym kalendarzem.

Czytaj dalej

Zobacz to na swoim katalogu

20-minutowe demo — pokażemy generowanie ofert i grafik A+ na realnym SKU z Twojego katalogu.

Umów demo →
Mediafy · maciej.fidor@mediafy.com.pl