Poradnik

Checklist danych wejściowych — jak przygotować katalog do automatyzacji

W skrócie

Twarde minimum, bez którego automatyzacja nie ruszy, to cztery rzeczy: jednoznaczny identyfikator pozycji (SKU bez duplikatów), kod produktu (EAN/GTIN albo kod producenta), nazwa i przypisanie do kategorii oraz przynajmniej jedno zdjęcie w rozdzielczości akceptowanej przez platformy. Wszystko powyżej tego — parametry techniczne z karty producenta, marka, dane producenta wymagane przez GPSR, struktura wariantów — podnosi jakość ofert, ale ich brak nie blokuje startu, bo część da się wyprowadzić z pozostałych danych. Kluczowe rozróżnienie: system uzupełni i przepisze treść, natomiast nigdy nie wymyśli faktu — kodu EAN, wymiaru czy nazwy producenta trzeba dostarczyć, a nie oczekiwać, że powstaną same.

Co jest twardym minimum, a co system dopisze sam

Dane wejściowe warto podzielić na trzy koszyki, bo mieszanie ich to najczęstsza przyczyna rozczarowania automatyzacją. Pierwszy koszyk to identyfikacja: SKU, EAN lub kod producenta, nazwa i kategoria. Bez tego pozycji nie da się ani przypiąć do właściwej karty produktu, ani zmapować na drzewo kategorii platformy, ani później masowo zaktualizować — to jest fundament i tutaj kompromisów nie ma. Drugi koszyk to fakty o produkcie: wymiary, materiał, moc, kolor, zawartość opakowania, dane producenta. Tego również nie da się zmyślić, bo błędna liczba w parametrze wraca jako zwrot i reklamacja, ale zwykle da się to pozyskać — z karty katalogowej producenta, z pliku PDF, z etykiety, ze zdjęcia. Trzeci koszyk to treść: tytuł pod wyszukiwarkę platformy, opis sprzedażowy, sekcja zastosowań, tłumaczenia, grafiki A+. Ten koszyk powstaje po Twojej stronie zerowym nakładem — to jest dokładnie to, co robi automatyzacja. Praktyczny wniosek jest prosty: nie odkładaj startu do momentu, aż katalog będzie idealny, bo idealny nie będzie nigdy. Odkładaj go tylko do momentu, w którym pierwszy koszyk jest czysty. Reszta to praca do rozłożenia w czasie, a duża jej część i tak wykona się przy okazji generowania ofert.

Lista kontrolna — osiem punktów przed startem

Po pierwsze: unikalność SKU. Przepuść katalog przez prosty test — czy ten sam identyfikator nie występuje dwa razy i czy ten sam fizyczny produkt nie żyje pod dwoma różnymi numerami. Duplikaty rozjeżdżają później stany magazynowe i uniemożliwiają masową aktualizację. Po drugie: kody produktów. Sprawdź, ile pozycji ma EAN, czy kody mają poprawną długość i sumę kontrolną, i czy przypadkiem jeden kod nie jest przypisany do kilku pozycji. Po trzecie: kategorie. Nawet zgrubne przypisanie do własnego drzewa kategorii bardzo skraca mapowanie na kategorie platform — katalog, w którym wszystko leży w jednym worku „Pozostałe”, wymaga potem ręcznej pracy. Po czwarte: zdjęcia. Policz, ile pozycji ma jakiekolwiek zdjęcie, i sprawdź rozdzielczość oraz tło — zdjęcia zbyt małe albo z nałożonym logo dystrybutora odpadają na walidacji platform. Po piąte: parametry techniczne. Zbierz w jednym miejscu to, co masz od producentów, nawet jeżeli jest w różnych formatach — arkusz, PDF, karta katalogowa. Po szóste: warianty. Ustal, które pozycje są w rzeczywistości wariantami jednego produktu (rozmiar, kolor, długość), bo wystawione osobno tracą część widoczności i psują strukturę oferty. Po siódme: dane zgodnościowe. GPSR wymaga danych producenta i importera, ostrzeżeń i danych kontaktowych — jeżeli sprzedajesz na rynki unijne, ten punkt jest twardy, a nie kosmetyczny. Po ósme: format eksportu. Ustal, w jaki sposób katalog opuszcza Twój system — arkusz, plik CSV/XML czy bezpośrednio Base — i upewnij się, że eksport da się powtórzyć, a nie że jest to jednorazowy plik zrobiony ręcznie.

Jak to wygląda w praktyce z MAMS

Praktyka wygląda tak, że nikt nie startuje z kompletnym katalogiem — startuje się z tym, co jest, i uzupełnia po drodze. MAMS przyjmuje dane z Base (BaseLinker) albo z pliku, po czym z warstwy faktów buduje warstwę treści: tytuł złożony pod wyszukiwarkę konkretnej platformy, opis, komplet parametrów zmapowanych na jej drzewo kategorii, warianty według struktury platformy, dane zgodnościowe i grafiki A+ generowane ze zdjęcia produktu. Tłumaczenia na rynki zagraniczne mają jakość 97–99,8%, więc ten sam katalog obsługuje kilka krajów bez osobnego zespołu. Walidatory z auto-korektą sprawdzają kompletność pól przed publikacją i to one wyłapują braki, których nie widać w arkuszu — wynik na wyjściu to ~0% błędów. Gotowe oferty wracają publikacją zwrotną do Base, więc każda pozycja jest przypięta do właściwego rekordu i da się ją później masowo zaktualizować. Skala pokazuje, dlaczego higiena danych wejściowych ma znaczenie akurat tutaj: w produkcyjnym wdrożeniu u Dystrybutora 11 000+ SKU powstało 20 000+ ofert, a 10 000+ ofert schodzi w mniej niż 24 godziny — przy takim tempie każdy systematyczny błąd w katalogu powiela się tysiące razy, zanim ktokolwiek zdąży go zauważyć. Wynik tego wdrożenia to wzrost sprzedaży ze 139 723 do 321 652 zł miesięcznie, czyli +130% rok do roku (+181 929 zł), przy Kaufland +286%, Temu +286%, Amazon jako nowy kanał i 1500+ ofert na Allegro z wynikiem +114%.

Dane wejścioweCzy wymagane na startCo się dzieje przy braku
SKU bez duplikatów Tak — twarde minimum Rozjazd stanów, brak możliwości masowej aktualizacji
EAN / GTIN lub kod producenta Tak dla większości kategorii Oferta nie podpina się pod kartę produktu, część kategorii blokuje publikację
Nazwa i kategoria źródłowa Tak Ręczne mapowanie pozycja po pozycji
Zdjęcie w wymaganej rozdzielczości Tak Odrzucenie na walidacji platformy, brak grafik A+
Parametry techniczne producenta Nie, ale mocno zalecane Oferta wypada z filtrów, spada widoczność
Struktura wariantów Nie Warianty jako osobne oferty — słabsza konwersja
Dane producenta i importera (GPSR) Tak przy sprzedaży w UE Blokada publikacji lub zdjęcie oferty przez platformę
Tytuł, opis, tłumaczenia, grafiki A+ Nie — to powstaje w systemie Nic — ten koszyk jest po stronie automatyzacji

Najczęstsze pytania

Czy muszę mieć uzupełnione wszystkie parametry, żeby zacząć?

Nie. Parametry techniczne są w koszyku „mocno zalecane”, a nie „wymagane na start” — brak części z nich obniża widoczność w filtrach, ale nie blokuje publikacji. Twarde minimum to jednoznaczne SKU, kod produktu, nazwa z kategorią i zdjęcie. Rozsądna kolejność jest taka: najpierw wystawiasz katalog z tym, co masz, a potem uzupełniasz parametry tam, gdzie widzisz ruch i sprzedaż, bo tam każde dodane pole realnie się zwraca.

Co zrobić z pozycjami bez EAN-u?

Najpierw sprawdź u producenta lub dystrybutora — w wielu przypadkach kod istnieje, tylko nie trafił do Twojego systemu przy imporcie cennika. Jeżeli produkt faktycznie kodu nie ma, jak przy zestawach własnych czy pozycjach konfekcjonowanych, część platform dopuszcza wystawienie z kodem producenta albo z wnioskiem o zwolnienie z obowiązku GTIN. Czego nie należy robić w żadnym wypadku: wpisywać kodu losowego lub skopiowanego z podobnej pozycji — to prowadzi do podpięcia oferty pod cudzą kartę produktu i do reklamacji.

W jakim formacie najlepiej przekazać katalog?

Najwygodniej bezpośrednio z Base (BaseLinker), bo to zwykle i tak jest miejsce, w którym u dystrybutora żyją stany i ceny — wtedy dane płyną w obie strony bez pliku pośredniego. Jeżeli katalog jest poza Base, sprawdza się zwykły arkusz lub plik CSV z jednym wierszem na SKU i osobnymi kolumnami na kod, nazwę, kategorię, link do zdjęcia i parametry. Ważniejszy od formatu jest warunek powtarzalności: eksport musi dać się wykonać ponownie po zmianie cennika, a nie być jednorazowym plikiem sklejonym ręcznie.

Czy warto najpierw wyczyścić katalog, czy od razu wystawiać?

Wyczyść pierwszy koszyk, resztę rób równolegle. Duplikaty SKU i błędne kody warto usunąć przed startem, bo są kosztowne do naprawienia po wystawieniu tysięcy ofert — trzeba wtedy poprawiać jednocześnie katalog i pozycje na kilku platformach. Braki w parametrach i opisach nie mają tej właściwości: uzupełnisz je później masową aktualizacją bez utraty historii oferty. Odkładanie startu do momentu, aż katalog będzie kompletny, kosztuje zwykle więcej niż same braki.

Czytaj dalej

Zobacz to na swoim katalogu

20-minutowe demo — pokażemy generowanie ofert i grafik A+ na realnym SKU z Twojego katalogu.

Umów demo →
Mediafy · maciej.fidor@mediafy.com.pl