Morele Marketplace — jak wystawić duży katalog
Morele Marketplace to model, w którym obok asortymentu własnego sklepu sprzedają podmioty zewnętrzne. Żeby wystawiać, potrzebujesz konta sprzedawcy, integracji (API albo system obsługujący Twoje zamówienia, np. Base/BaseLinker) i kompletnych ofert po polsku — produkty dopasowują się do istniejących kart po kodach EAN, a przy braku karty tworzysz ją sam, z pełnym kompletem parametrów kategorii. Przy katalogu liczonym w tysiącach SKU wąskim gardłem nie jest rejestracja, tylko produkcja tych kart. MAMS generuje je z tego samego katalogu, którego używasz na Allegro czy Amazonie — komplet parametrów, tytuły pod wyszukiwarkę platformy, walidacja przed publikacją i 10 000+ ofert w mniej niż 24 godziny.
Dla kogo Morele ma sens
Platforma wyrosła na elektronice i podzespołach komputerowych i to wciąż jej najsilniejsza część — ale asortyment dawno wyszedł poza IT: dom i ogród, narzędzia, wyposażenie, AGD, sport. Dla dystrybutora oznacza to dwie różne sytuacje. W kategoriach rdzeniowych trafiasz na kupującego, który przychodzi po konkretny model i porównuje specyfikację — tam wygrywa kompletność parametrów i cena. W kategoriach dobudowanych półki bywają rzadziej obsadzone niż na Allegro, więc długi ogon asortymentu ma realną szansę na wyświetlenia. W obu przypadkach logika jest ta sama co przy każdym drugim kanale na rynku polskim: katalog masz uporządkowany, zdjęcia i dane zgodnościowe już istnieją, więc dokładasz platformę głównie kosztem produkcji ofert. W naszym produkcyjnym wdrożeniu u Dystrybutora 11 000+ SKU najszybciej rosły właśnie kanały dokładane obok głównego, a samo Allegro i tak urosło o swoje +114% — dokładanie kanałów nie kanibalizuje głównego.
Czego platforma wymaga od oferty
Trzonem mechaniki jest EAN — Twoja oferta jest dopasowywana do istniejącej karty produktu, a konkurujesz ceną, dostępnością i czasem wysyłki. Gdy karty nie ma, tworzysz ją sam i wtedy komplet danych przestaje być formalnością, bo Twoja treść staje się kartą oglądaną przez wszystkich kupujących. Liczą się: atrybuty kategorii (wymiary, materiał, moc, normy, warianty), zdjęcia w wymaganym formacie, opis i tytuł złożony pod wyszukiwarkę platformy — nie pod Google. Dochodzą unijne wymogi informacyjne, w tym GPSR (dane producenta i osoby odpowiedzialnej w UE), których brak potrafi zablokować publikację. Osobna pułapka to przeklejanie ofert z Allegro jeden do jednego: drzewo kategorii i nazwy atrybutów są własne, więc część parametrów po prostu wypada, a oferta ląduje poza filtrami. W kategoriach technicznych to kosztuje najwięcej, bo kupujący filtruje po parametrach, zanim w ogóle spojrzy na cenę.
Jak wystawić cały katalog
Kolejność, która działa: konto sprzedawcy i sposób integracji, potem mapowanie Twoich kategorii na kategorie platformy, na końcu masowa produkcja ofert — i to ten trzeci etap zjada cały budżet czasu. MAMS wchodzi dokładnie tutaj: bierze katalog z Base (BaseLinker) lub pliku i generuje z niego oferty pod strukturę Morele — tytuły pod wyszukiwarkę platformy, opisy, komplet parametrów per kategoria, grafiki A+ ze zdjęcia produktu i dane zgodnościowe. Walidatory z auto-korektą pilnują kompletności pól (~0% błędów), a gotowe oferty wracają publikacją zwrotną do Base, więc dla wszystkich rynków masz jedno źródło prawdy. Skala: 10 000+ ofert w mniej niż 24 godziny, równolegle z pozostałymi platformami. W produkcyjnym wdrożeniu u Dystrybutora 11 000+ SKU powstało 20 000+ ofert, a sprzedaż wzrosła ze 139 723 do 321 652 zł miesięcznie — +130% rok do roku, czyli +181 929 zł miesięcznie.
| Ręcznie | MAMS | |
|---|---|---|
| Konto i integracja | Jednorazowo, po stronie firmy | Bez zmian — to nie jest wąskie gardło |
| Mapowanie kategorii i parametrów | Arkusz per kategoria, tygodnie pracy | Raz zmapowane, potem automatycznie |
| Tytuły i opisy pod platformę | Przeklejone z Allegro, część pól wypada | Generowane pod strukturę Morele |
| Kompletność atrybutów technicznych | Wyrywkowa, oferta wypada z filtrów | Walidatory z auto-korektą, ~0% błędów |
| Grafiki produktowe | Zlecenie do grafika per SKU | Grafiki A+ generowane ze zdjęcia |
| Czas dla 10 000 SKU | Miesiące | Mniej niż 24 godziny |
Najczęstsze pytania
Kto może sprzedawać na Morele Marketplace?
Platforma przyjmuje zewnętrznych sprzedawców po weryfikacji — potrzebujesz firmy, danych rozliczeniowych i zgody na zasady obsługi zamówień, zwrotów i komunikacji z klientem. Warunki współpracy i lista dostępnych kategorii bywają aktualizowane, więc sprawdź je bezpośrednio w aktualnym regulaminie sprzedawcy. Część produkcyjna — czyli same oferty — wygląda tak samo niezależnie od tego, kiedy wchodzisz.
Czy Morele ma sens, jeśli nie sprzedaję elektroniki?
Tak, choć z innym uzasadnieniem. W kategoriach rdzeniowych platformy konkurencja jest gęsta i wygrywa specyfikacja plus cena. W kategoriach dobudowanych — narzędzia, dom i ogród, wyposażenie — półki są rzadziej obsadzone, więc szeroki katalog z kompletem danych ma tam realną szansę na widoczność. Warunek jest jeden i ten sam: oferta musi mieć uzupełnione parametry kategorii, bo bez nich nie wchodzi do filtrów.
Czy mogę przenieść oferty z Allegro jeden do jednego?
Treść źródłową wykorzystasz ponownie, strukturę trzeba złożyć od nowa. Platforma ma własne drzewo kategorii, własne nazwy i wartości atrybutów oraz własne limity pól — kopia z Allegro gubi część parametrów i wypada z filtrów. MAMS generuje osobną wersję ofert pod każdą platformę z jednego katalogu, więc nie utrzymujesz kilku równoległych zestawów treści ręcznie.
Jak długo trwa wystawienie kilku tysięcy SKU?
Ręcznie to miesiące: każda karta to tytuł, opis, komplet parametrów kategorii, zdjęcia i dane GPSR. Z MAMS produkcja ofert dla 10 000+ SKU zajmuje mniej niż 24 godziny, a wyniki wracają publikacją zwrotną do Base. Realnym harmonogramem rządzi wtedy nie generowanie treści, tylko formalności po stronie platformy i zmapowanie kategorii — jednorazowo, na starcie.